Dziś rozpoczynam test Nail Hardener Nail Hand Feet Douglas - preparat utwardzający do paznokci. Zawsze miałam mocne paznokcie, ale w ostatnim czasie (po częstym malowaniu hybrydowym) zrobiły się strasznie słabe i zaczęły się paskudnie rozdwajać (nie wiedziałam, że paznokcie mogą się aż tak rozdwajać!). Próbowałam wcierania różnych olejków, ale dużo na rozdwajanie to nie pomogło, więc postanowiłam zakupić jakiś specyfik. Od dzisiaj zaczęłam kurację. Maluje się 3 dni, 4-tego zmywa i tak w kółko przez 4-6 tygodni. Zobaczymy jakie będą efekty. Jak na razie bardzo mi się podoba to, że preparat zostawia ładny delikatny mleczny kolor, paznokcie wyglądają jak pomalowane delikatnym lakierem. Maskuje to brzydko rozdwojone paznokcie.
Opis producenta:
"be strong
nail hardener
Wzmacniający preparat utwardzający do stosowania w przypadku paznokci
miękkich i delikatnych. Wyjątkowe połączenie protein jedwabiu i wapnia w
krótkim czasie poprawia stan paznokcia. Płytki paznokci są zregenerowane
i w sposób widoczny wzmocnione.
Stosowanie
W celu ochrony skórki wokół paznokcia nanosić softening cuticle pen lub
vitamin nail oil. Przed pierwszym zastosowaniem nail hardener dla poprawy
wchłaniania składników aktywnych paznokcie można wypolerować używając
zestawu glossy buffer set.
W ramach kuracji utwardzacz nanosić na oczyszczoną płytkę paznokcia
przez trzy dni z kolei. Czwartego dnia nail hardener usunąć, a paznokcie i
skórki posmarować na noc pielęgnacyjnym vitamin nail oil. W kolejny dzień
wznowić stosowanie preparatu. W ramach kuracji produkt stosować przez
co najmniej sześć tygodni.
SKŁADNIKI AKTYWNE
• Proteiny jedwabiu:
wartościowy składnik aktywny wykazujący dwie istotne
właściwości:
1. proteiny jedwabiu delikatnie otulają skórę, dzięki czemu na dłużej
zatrzymuje wilgoć,
2. nanoszone na płytkę paznokcia wzmacniają warstwę keratynową i
nawilżają paznokieć."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 24 marca 2016
środa, 10 lutego 2016
Olejek z nasion bawełny - Nacomi
Olejek bawełniany zakupiłam pierwszy raz początkiem wakacji 2015, kiedy postanowiłam mocniej zadbać o swoje włosy. Olejek ten był jednym z produktów, które od razu pokochałam. Cudownie nawilża włosy, są po nim mięciutkie, łatwo się rozczesują, pięknie się układają i błyszczą (nie są matowe). Od kiedy go używam końcówki włosów dużo mniej mi się rozdwajają. Próbowałam różnych metod używania olejku, które znalazłam na internecie, ale uważam, że najlepsze z nich to:
1. nałożenie olejku na całe włosy na kilka godzin przed myciem włosów (lub na tyle ile możemy sobie pozwolić). Po umyciu są mięciutkie i łatwo się rozczesują.
2. nałożenie niewielkiej ilości olejku na końcówki po myciu (najlepiej jak są w połowie suche). Ładnie nawilża włosy, ładnie się układają.
Olejek poza cudownymi właściwościami do włosów sprawdza się również świetnie na cerę. Nie podrażnia nawet bardzo wrażliwej cery, bardzo mocno ją nawilża. Niestety jak to olejek świeci się, dlatego ja zawsze nakładam go na noc, a rano mam ładnie nawilżoną skórę twarzy.
1. nałożenie olejku na całe włosy na kilka godzin przed myciem włosów (lub na tyle ile możemy sobie pozwolić). Po umyciu są mięciutkie i łatwo się rozczesują.
2. nałożenie niewielkiej ilości olejku na końcówki po myciu (najlepiej jak są w połowie suche). Ładnie nawilża włosy, ładnie się układają.
Olejek poza cudownymi właściwościami do włosów sprawdza się również świetnie na cerę. Nie podrażnia nawet bardzo wrażliwej cery, bardzo mocno ją nawilża. Niestety jak to olejek świeci się, dlatego ja zawsze nakładam go na noc, a rano mam ładnie nawilżoną skórę twarzy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

